Lokatorzy u wiceprezydenta miasta (Warszawa 12 VIII 2009) PDF Drukuj Email
środa, 12 sierpnia 2009 15:02

 

Około 20 lokatorów z Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów i Komitetu
Obrony Lokatorów, wspieranych przez działaczy Lewicowej Alternatywy i Związku Syndykalistów Polski wtargnęło do gabinetu wiceprezydenta Warszawy Andrzeja Jakubiaka.


Lokatorzy zarzucili wiceprezydentowi dezinformowanie radnych i mieszkańców miastapodczas ostatniej sesji Rady Warszawy. Kwoty uprawniające do starania się o uzyskanie mieszkania komunalnego jakie podał miały zostać zawyżone, ponieważ uznał iż wielkość najniższej emerytury od jakiej mają być naliczane jest kwotą netto, a nie brutto.Lokatorzy twierdzili, że mogło to wprowadzić radnych w błąd i skłonić do poparcia uchwały przygotowanej przez władze, której zapisy są odmienne od przedstawionych przez Jakubiaka.

Lokatorzy twierdzili, że mogło to wprowadzić radnych w błąd i skłonić do poparcia uchwały przygotowanej przez władze, której zapisy są odmienne od przedstawionych przez Jakubiaka.

Protestujący przynieśli wizerunek prezydenta Jakubiaka z nosem Pinokia i cytatami z jego wypowiedzi na sesji Rady. Wręczyli również definicje pojęć netto i brutto wraz z przygotowanymi analizami faktycznych minimów dochodowych wynikających z uchwały.


Protestujemy dopiero teraz, pomimo iż od dnia rady upłynął dłuższy czas, gdyż dopiero niedawno uzyskaliśmy dostęp do oficjalnego stenogramu z wypowiedziami wiceprezydenta, powiedział Janusz Baranek z WSL.


Wiceprezydent Jakubiak pytał się przedstawicieli WSL czy starają się o lokale komunalne i w takich zamieszkują, na co otrzymał odpowiedź, że nie ma takiego obowiązku i lokatorzy wspólnie wspierają się w różnych sprawach.

Prezydent obiecał odpowiedzieć na pismo organizacji lokatorskich w ciągu 30 dni. WSL i KOL stwierdziły, że jeśli potwierdzi się, że publicznie mówił nieprawdę będą się domagały jego dymisji. Proponują także podnieść kryteria dochodowe dla starających się o lokale komunalne do takiego poziomu o jakim mówił podczas sesji Rady Jakubiak.


Protest przebiegał spokojnie. Wezwana przez urzędników ochrona i straż miejska nie interweniowały. Nikt nie został zatrzymany ani nawet spisany.